Wakacje w „Emaus”

Wyjazd wakacyjny do „Emaus”

28. czerwca – 1. lipca 2018 r.

     Kiedy strzela się z łuku nie można zbyt mocno naciągać cięciwy, by nie pękła, podobnie każdy wysiłek wymaga odpoczynku… każdy, poza wysiłkiem słuchania i głoszenia Słowa, bo jak napisał św. Augustyn: Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu. Dlatego też wybraliśmy „wczasy” we wspólnocie Saletyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji. Za nami weekend rekreacyjny w Ośrodku Edukacyjno-Charytatywnym Diecezji Radomskiej „Emaus” w Turnie, nad cichym brzegiem Pilicy.

     Jaki obraz namalował mi w sercu ten wyjazd? Oto moja impresja: były rozmowy na ławce z widokiem na niebieską rzekę i kaplicę Miłosierdzia Bożego, wygrany mecz Polska – Japonia (uff!), eleganckie posiłki przy wesołym akompaniamencie gwaru dzieci, powolne spacery w sosnowym lesie w towarzystwie małych żabek, Jutrznia – w cieniu altanki, łowienie ryb (które nie brały) w trzcinie, zawzięte rozgrywki w siatkówkę od rana do zachodu słońca, a w nagrodę kilka pamiątkowych siniaków, plażowanie na pomarańczowym piasku i pływanie pod prąd, zestaw kiełbasek z grilla z ogórkiem kiszonym, chwila Adoracji w ciszy, potem znowu gwar i śmiech do 1:00 w nocy; śpiew w tonacji i poza, smak bezcennej kawy, niekończący się spływ kajakowy („czy to już ten most?”) w kroplach deszczu i w powiewie wiatru, piękna konferencja o miłości oblubieńczej Sary i Tobiasza, Jezusa i Samarytanki, telefon do bliskiej osoby, chwila drzemki w domku „Nazaret,” blask ogniska i wieczorna gwiazda na niebie, a w centrum każdego dnia – Eucharystia – jak na Emaus przystało…

     Wypoczynek wspólnotowy zbiegł się w czasie z uroczystością Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nasz Pasterz ks. Mirek wyjaśniał nam Pisma o powołaniu przez Jezusa tychże Apostołów, a za ich przykładem także każdego z nas, byśmy dawali świadectwo prawdziwej wolności, która towarzyszy pójściu za Nim, ocalenia i zdrowia, które przynosi dotyk wiary…

     Nad organizacją wyjazdu i przygodami 30-osobowej grupy czuwał dzielnie i wytrwale odpowiedzialny za naszą wspólnotę Przemek. Pobyt w „Emaus” nad zakolem Pilicy, na skraju Doliny Białobrzeskiej miał być dla nas przede wszystkim i rzeczywiście był okazją do lepszego poznania się, integracji oraz budowania jedności we wspólnocie. Za to, że mogliśmy odetchnąć od zgiełku Warszawy, zanurzyć się w przyrodzie, pomachać wiosłem, porozmawiać z bratem czy siostrą i spojrzeć spokojnie wewnątrz nas samych – za ten wspaniały czas jesteśmy bardzo wdzięczni Bogu.

Emma